Film pornograficzny

95% rodziców widziało, iż ich dziecko miało kontakt z pornografią online. Średni wiek dziecka, które zaczyna szukać tego typu treści wynosi 11 lat. Zanim rozpoczniemy rozmowę z dzieckiem na ten temat trzeba zdobyć podstawowe oraz konkretne informacje o sytuacji, a także dobrze się przygotować. Musimy dokładnie wiedzieć o czym chcemy mówić, dlaczego i jakich argumentów używać. Nic na żywioł.

"Co rodzic powinien powiedzieć dziecku, które zobaczyło przez przypadek film pornograficzny?"

Podobnych listów dostaję ostatnio więcej niż kiedyś.
Często także pojawiają się na spotkaniach rodzice proszący o rady, co zrobić, gdy dziecko interesuje się pornografią? Wydaje mi się, że dorośli coraz mniej boją się takich rozmów. Choć oczywiście jest duża grupa takich, którzy wolą udawać, że nic nie widzą i nie wiedzą.

Obecnie zakłada się, że dziecko już w szkole podstawowej – nawet w młodszych klasach – może mieć kontakt z takimi treściami. 95% rodziców widziało, iż ich dziecko miało kontakt z pornografią online. Średni wiek dziecka, które zaczyna szukać tego typu treści wynosi 11 lat. Często to rodzice są niejako „winni” tego, że ich dzieci oglądają „to” w Internecie. Nie sprawują bowiem należytej opieki, w tej kwestii, nie rozmawiają z dziećmi i nie stosują blokad rodzicielskich.

W listach od rodziców, oprócz paniki „co zrobić” w konkretnej sytuacji pojawia się także wiele pytań o to, jakim językiem mówić o „tych sprawach” do dziecka, jak nazywać narządy płciowe, jak reagować na dziecięcą masturbację, jak odnieść się do przedszkolno/szkolnych opowieści o wydarzeniach z podtekstem seksualnym?
To rzeczywiście dość powszechne i naprawdę poważne problemy.

Niedawno udostępniłam rozszerzony tekst swojego wystąpienia z konferencji „Stop seksualizacji dzieci i młodzieży” Tekst. Powtarzać się więc nie będę, ale konieczne są dwa słowa wstępu. Rozwój seksualny człowieka trwa całe życie. Całe życie trwa też nasze zainteresowanie drugim człowiekiem. Bez tego nie zawieralibyśmy znajomości i nie wiązalibyśmy się w pary. Dzieci są niebywale ciekawe siebie i świata. Niekiedy, badając go, wbrew naszej woli docierają do treści kompletnie dla nich nieodpowiednich.

Co więc robić, gdy to się stanie?
Możliwych scenariuszy wydarzeń mamy kilka. Ale niezależnie od wszystkiego trzeba zachować spokój. Mleko już się rozlało.
Zanim rozpoczniemy rozmowę z dzieckiem trzeba zdobyć podstawowe oraz konkretne informacje o sytuacji, a także dobrze się przygotować. Musimy dokładnie wiedzieć o czym chcemy mówić, dlaczego i jakich argumentów używać. Nic na żywioł.

Przygotowując rodziców do takiej rozmowy zadaję zawsze kilka podstawowych pytań.
Pierwsze brzmi „skąd wiecie, że dziecko widziało film pornograficzny?
Dziecko mogło o tym opowiedzieć lub mogliśmy je na tym „przyłapać”. Oczywiście jest jeszcze możliwość, ono mogło przyłapać rodziców. Podglądać ich, gdy oni oglądali film dla dorosłych.

Drugie pytanie: Czy był to film pornograficzny czy scena seksu w normalnym filmie, mniej lub bardziej, obyczajowym? Porządek w definicjach zawsze pomaga w rozmowie.

Kolejna niebywale ważna kwestia to wiek dziecka. Inaczej przecież będziemy rozmawiać z 5 latkiem a inaczej z nastolatkiem.

Jeśli zdarzenie nie miało miejsca w domu to trzeba ustalić gdzie, w jakich okolicznościach dziecko miało dostęp do nieodpowiednich treści? Może jednak w swojej komórce, na swoim komputerze, a może w komputerach rodziców szperając w historii? Niektórzy dorośli uznają, że całkowicie wystarcza dobra blokada rodzicielska. To dobry początek, ale niestety, z reguły zbyt mało. Dziecko może znaleźć sposób na obejście naszych zakazów poza domem, pójdzie do kolegi i tam obejrzy to co zechce.

Należy przede wszystkim rozmawiać z dziećmi o ich seksualności i dojrzewaniu. Warto także mieć sporo argumentów zniechęcających dziecko do szukania pornografii, jednocześnie nie strasząc nią. W szczerej wymianie zdań łatwiej wyjaśnić, że nieodpowiednia treść pobudza niezdrowe emocje, fantazje. Trzeba spokojnie rozmawiać o tym, co dziecko obejrzało, dlaczego to oglądało, czy stało się to raz, czy trwa od jakiegoś czasu, kiedy się to zaczęło i skąd wziął się pomysł?

Należy słuchać, pytać i tłumaczyć, dlaczego nie warto, nie należy. Trzeba, na poziomie odpowiednim do wieku rozmówcy poruszyć trudne tematy dewiacji seksualnych, patologii i zagrożeń.
Taka rozmowa musi być niebywale delikatna by - gdyby taka sytuacja miała się powtórzyć – dziecko bez obaw ponownie nam o niej opowiedziało. Jeśli nakrzyczymy, zastosujemy surową karę, nic się nie zmieni poza tym, że stracimy dziecięce zaufanie.

Znam wielu rodziców, którzy uznają, że nie ma o czym rozmawiać i nie ma co przypominać. Są zdania, że najlepiej dać dziecku zapomnieć, nie wracać do sprawy, bo i po co?
Nie do końca uważam ten sposób za godny polecenia. Dziecko może bardzo przeżywać to co zobaczyło i potrzebować odpowiedzi na swoje pytania. Trzeba więc pozwolić dziecku te pytania zadać. Trzeba na nie mądrze odpowiedzieć. Strony/filmy pornograficzne ukazują tylko fizyczną stronę seksu. Każdy taki obraz zostaje w podświadomości dzieci. Im ostrzejsze treści, więcej brutalności i przemocy, tym więcej krzywdy wyrządza dziecku takie doświadczenie. Zbyt wczesny kontakt z treściami pornograficznymi raczej zostawi w ślad w psychice. Konsekwencje mogą być odroczone w czasie i powrócić w wieku nastoletnim. Życie wtedy zwykle nie może sprostać oczekiwaniom i nieprawdziwemu, zapamiętanemu obrazowi.

Powiedzenie „nie wolno tego oglądać to tylko dla dorosłych” – jest często wybieranym rozwiązaniem, ale nie daje odpowiedzi na kolejne pytania, a dlaczego? W takiej sytuacji zawsze budzi się w dziecku podejrzliwość.

Jeśli rozmawiamy z nastolatkiem, warto wykazać się szczególnym zrozumieniem i empatią. Chodzi o wczucie się w potrzeby wieku. Z młodym człowiekiem warto porozmawiać o tym, że pornografia to nie jest „wzorzec” realnego życia seksualnego. Młodym mężczyznom ale i dziewczętom, należy przypomnieć, że kobiety nigdy nie są i nie powinny być traktowane jedynie jako obiekty seksualnego zaspokojenia. A mężczyzna nie musi być „ogierem”. Kontakt z pornografią w tym wieku utrudnić może nawiązywanie prawidłowych relacji i budowanie właściwych oraz trwałych więzi, bo pamiętać trzeba, że element uczuciowy jest bardzo ważny w relacjach seksualnych.

Dobrze, by rodzic wiedział, czy dziecko oglądało pornografię samo czy z kimś? Ile lat miał ten ktoś? Czy dziecko zrobiło to samodzielnie z własnej ciekawości, czy może ktoś do oglądania tych treści je zmuszał? Na przykład rówieśnik z klasy? Jeśli ktoś nasze dziecko zmusił do oglądania to koniecznie należy to wyjaśnić. Trzeba nauczyć je, by w takich sytuacjach umiało powiedzieć nie.

Na zakończenie dodam, że niedawne badania wykazały, że 58 proc. najmłodszych nie było w stanie sobie przypomnieć, by kiedykolwiek korzystało z Internetu razem z dorosłymi, czyli czas w sieci spędzają samowolnie, tam gdzie chcą lub trafiając pod złe adresy przypadkiem.
Co trzeci rodzic przyznał, że nigdy nie tłumaczył dziecku, jakie są zasady bezpiecznego korzystania z sieci.
Te wyniki są alarmujące.



*wyniki badań PBI/Gemius i firmy BitDefender
ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
Dzieci
Skomentuj